„Interferon”

Teoretycznie można by wykorzystać odporność interferencyjną w profilaktyce przeciwwirusowej, gdyby nie fakt, że interferencja jest stanem krótkotrwałym i w momencie, gdy wirus (blokujący) znika z komórki, receptory komórkowe szybko się regenerują i znowu są podatne na adsorpcję wirusa patogennego.

„Interferon”, inhibitor wirusów, produkują nienaruszone komórki zwierzęce lub ludzkie in vivo lub in vitro, po zakażeniu wirusem. Po 24-48 godzinach, od chwili osiągnięcia maksymalnego miana wirusa, nagromadza się duża ilość interferonu, podczas gdy miano wirusa zaczyna szybko opadać. W tym czasie nie stwierdza się przeciwciał, interferon odgrywa w tym ostrym okresie zakażenia dużą rolę. Nie działa w zakażeniach już ustalonych.

Interferon jest substancją białkową, trawioną przez trypsynę, niewrażliwą na kwasy. Działa tylko w obrębie gatunku, tzn. wytworzony u jednego gatunku zwierząt nie chroni innego gatunku przed zakażeniem. Natomiast hamuje wzrost najrozmaitszych wirusów, nie jest więc substancją swoistą w swoim działaniu antywirusowym. Wytwarzanie interferonu mogą wywołać oprócz wirusów także riketsje, chlamydia, endo- toksyny bakteryjne i inne substancje. Interferon dodany do hodowli komórek hamuje znacznie replikację wirusów. Komórka produkuje białka, które nie dopuszczają do adsorpcji na jej rybosomach m-RNA wnikającego wirusa, co hamuje syntezę jego białka. Powstaje kilka interferonów

o różnym ciężarze cząsteczkowym (85 000, 30 000, 40 000) i różnym czasie pojawiania się od chwili zakażenia (2 godziny do 18 godzin). Nie przezwyciężono dotąd trudności w uzyskaniu go w większej ilości.

Leave a Reply